Emilia Leśniak

„Ptaszki to tradycja i obowiązek, rzeźba to przyjemność” – określiła kiedyś żartobliwie pasje artystyczne swojej rodziny pani Emilia. Wyrób drewnianych ptaszków jest bowiem kontynuacją miejscowych, stryszawskich tradycji. Niegdyś ich struganiem zajmowali się niemal wszyscy mieszkańcy tej rozległej wsi, leżącej nieopodal Suchej Beskidzkiej. Obecnie — zaledwie kilka rodzin, jednak Stryszawa nadal jest najważniejszym ośrodkiem ich wytwarzania. Właśnie ptaszki, które pani Emilia (r. 1932) przez wiele lat wykonywała wspólnie z nieżyjącym już mężem Edwardem (1925-1991), a później przy pomocy trojga dzieci, przyniosły rodzinie Leśniaków uznanie i popularność nie tylko w Polsce. Za pośrednictwem spół-dzielni („Cepelia" i „Milenium") trafiały między innymi do Holandii, Francji, Austrii, Niemiec, USA i Brazylii. Drewniane ptaszki kształtem i malowanym upierzeniem przypominają żywe pierwowzory, ale nie imitują natury. Podobnie jak niemal wszystkie wytwory sztuki ludowej wykonywane są zgodnie z utrwalonym przez tradycję wzorem. Charakterystyczne jest to przede wszystkim dla ptaszków mniejszych (od kilku do kilkunastu centymetrów). Te są zresztą najbardziej popularne —zarówno pojedyncze z drucianym uchwytem do za-czepiania, czy przycupnięte na kawałku gałązki, jak i kompozycje ptasich rodzin z pisklętami w uwitym gniazdku. Często też ze względów dekoracyjnych są bardziej kolorowe niż ich pierwowzory. Zbliżone do oryginałów są ptaki większych rozmiarów — sowy, puchacze, dzięcioły czy sokoły, cieszące się szczególnym uznaniem nabywców zagranicznych. Ptaszki, chociaż zaliczane są do zabawek, najczęściej pełnią funkcję dekoracyjną. Nierzadko przyozdabiają „miejskie" choinki; tak więc stajemy się kontynuatorami starej wiejskiej tradycji. Pięknie barwione gile, czyżyki, jemiołuszki od początku wykorzystywano w wiejskich domach do przystrajania ścian, mebli i połaźnicy. Zgodnie z tradycjami ludowego zabawkarstwa ptaszki wykonywane są wspólnie przez całą rodzinę, dlatego trudno ocenić wkład artystyczny poszczególnych osób. Wiadomo jednak, że rolę wiodącą spełnia osoba najstarsza. Pani Emilia upodobała sobie figuralne wyobrażenia świętych i stworzyła ich całą galerię. Do szczególnie ulubionych należą: św. Agnieszka, która „wypuszcza skowronka z mieszka", św. Barbara z hostią w kielichu i szablą u boku oraz św. Anna z Dzieciątkiem na kolanach i klęczącą przed nią Matką Boską. Nie unika jednak tematów innych — są i postacie typowe dla wiejskiego pejzażu, scenki rodzajowe i różne wyobrażenia Matki Boskiej i Jezusa. Ostatnio coraz częściej wykonuje szopki, ale zazwyczaj na specjalne zamówienie. Trzeba zaznaczyć, iż jej rzeźby, malowane jaskrawymi farbami (bez lakierowania), nawiązują do najlepszych tradycji rzeźby ludowej. Mają charakterystyczny uproszczony kształt i surowe, pełne wyrazu twarze. Nic dziwnego, że realizacje pani Emilii nagradzane były na znaczących ogólnopolskich konkursach sztuki ludowej. Bez jej prac trudno też wyobrazić sobie jakikolwiek kiermasz czy prezentację dorobku naszych ludowych artystów.


na stronę
Pokazuje 1 - 15 z 19 elementów
Pokazuje 1 - 15 z 19 elementów